Ciemno, prawie noc

Ciemno, prawie noc

Literatura piękna polska

Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B.
Liczba stron: 625
Rozmiar 0,7 MB
Data premiery: 2012-10-10
Tytuł: Ciemno, prawie noc
Autor: Bator Joanna
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B.
Język wydania: polski
Liczba stron: 625
Data premiery: 2012-10-10
Rok wydania: 2012
Format: EPUB
Liczba urządzeń: bez ograniczeń
Drukowanie: bez ograniczeń
Kopiowanie: bez ograniczeń
Indeks: 11977896

Ciemno, prawie noc Ebook. Dowiaduje się, że od kilku miesięcy w wałbrzychu znikają dzieci, a mieszkańcy zachowują się dziwnie. Wyjaśnianiu tajemnicy andżeliki, patryka i kalinki towarzyszy więc odkrywanie tajemnic z przeszłości alicji. Po jego śmierci grupa zbuntowanych obywateli gromadzi się wokół samozwańczego „syna", jerzego łabędzia. Rośnie niezadowolenie, częstsze są akty przemocy wobec zwierząt, w końcu pojawia się prorok, jan kołek, do którego w biedaszybie przemówiła wałbrzyska matka boska bolesna. Ciemno, prawie noc Pdf. Alicja ma zrobić reportaż o zaginionej trójce dzieci, ale jej powrót do wałbrzycha jest także powrotem do dramatów własnej rodziny: śmierci rodziców, samobójstwa pięknej starszej siostry, zafascynowanej wałbrzyską legendą księżnej daisy i zamku książ. reporterka alicja tabor wraca do wałbrzycha, miasta swojego dzieciństwa. Przywodzi na myśl prozę elfriede jelinek. jörg plath, deutschlandradio kultur (o piaskowej górze) od pierwszych stron „chmurdalii” czujemy powieściowy oddech, spokojny rytm i tok narracji, który dziś jest rzadkością w polskiej literaturze. justyna sobolewska, „gazeta wyborcza" . Osiada w pustym poniemieckim domu, z którego przed laty wyruszyła w świat. Nie po to jednak, by bawić czytelnika: w tym, co niesamowite, często ukryta jest prawda o nas, której na co dzień nie chcemy pamiętać. najważniejszy tekst literacki przełożony z polskiego od czasu „wojny polsko-ruskiej” doroty masłowskiej i „gnoja” wojciecha kuczoka. richard kämmerlings, „die welt" (o piaskowej górze) zmysł obserwacji, doskonałe wyczucie języka, a przede wszystkim warsztat pisarski joanny bator nadają mikrokosmosowi śląskiego osiedla z wielkiej płyty wymiar uniwersalny. marta kijowska, „neue zürcher zeitung" (o piaskowej górze) opowieść dygresyjna, ironiczna, empatyczna, sarkastyczna i - gdy mówi o mężczyznach - często satyryczna. W swojej najnowszej książce joanna bator nawiązuje do konwencji powieści gotyckiej.

Komentarze

puma27

puma27

Absolutnie uwielbiam tę książkę i często do niej wracam. Wspaniale wkomponowana opowieść w historię zamku Książ.

Justyna

Justyna

Wybitnie, niezwykle inteligentnie napisana powiesc, gdzie zlo i dobro wzajemnie sie przenikaja. Historia Alicji, udowadnia jak wiele jestesmy w stanie zniesc, ale takze, jak kruche jest nasze zycie jesli nie spotkamy na swojej droge dobrych duchow. Zlo, dobro, prawda. A przeciez do konca nikt nie jest ani dobry ani zly. Wiekszosc tego swiata zbudowna jest na szarym fundamencie i nie wazne jak bardzo sie staramy, zawsze w czyjejs historii w pewnym momencie jestesmy czarnym charakterem. Wazne zeby nie zostac nim na zawsze,. Wielopoziomowsc i wielowatkowosc tej powiesci urzeka, a metafory przyprawiaja o zawrot glowy. No i Polska. Polska rzeczywistosc opisana w iscie reporterskim stylu, bez slodyczy, bez ironii. Taka, jaka pewnie w jeszcze wielu miejscach jest. Nie napisze ze chwyta za serce - bo to bylby banal. Chwyta za kazda czasteczke ciala, duszy i serca.

Idę czytać

Idę czytać

Ta książka czekała na swoją kolej ponad dwa miesiące, ale wreszcie się doczekała. Na kindlowym stosiku mam jeszcze kilka pozycji, ale jak to u mnie bywa wybór padł na literaturę polską. Niezmiennie królują u mnie polscy autorzy i autorki. "Ciemno, prawie noc" to opowieść trudna do sklasyfikowania, ale spróbuję. Alicja Tabor, dziennikarka ogólnopolskiej gazety przyjeżdża do rodzinnego Wałbrzycha, aby napisać reportaż o zaginionych dzieciach - Andżelice, Patryku i Kalince. Alicja ma plan - napisać i wyjechać. Nic już jej nie trzyma w Wałbrzychu, a rodzinny dom od lat stoi pusty, doglądany przez Pana Alberta, sąsiada zza płotu i przyjaciela rodziny. Alicja nazywa siebie niedobitkiem. Tylko ona została z rodziny... Dziewczyna w ogóle nie spodziewa się, że sprawa zaginięć okaże się skomplikowana i to w najbardziej niewiarygodny sposób. Do tego dochodzą zamieszki w centrum i samozwańczy prorok, który dzieli wałbrzyskie społeczeństwo i eskaluje konflikty. A wszystko to w cieniu Zamku Książ i tajemnicy pereł Księżnej Daisy, ostatniej Pani na zamku. Oprócz zagadkowych zniknięć Joanna Bator porusza bardzo ważną kwestię związaną z przemocą domową w patologicznych rodzinach, ale też w tych "jak z obrazka". Jak wiele Alicja dowie się o swoim dzieciństwie musicie odkryć sami, bo cokolwiek zdradzę nakieruje Was na dobry trop podczas czytania. Ja nie domyśliłam się niczego i Wam życzę tego samego. "Ciemno, prawie noc" to powieść całkiem odmienna od "Purezento", które czytałam niedawno i o którym pisałam tutaj. Spokój "Purezento" i wartka akcja "Ciemno,..." to przeciwieństwa sprawiające, że każda książka przyjemnie zaskakuje i daje nam inne, nowe doznania. Majstersztyk. Za "Ciemno, prawie noc" Joanna Bator otrzymała Literacką Nagrodę Nike w 2013 roku, a powieść "Purezento" jest nominowana do Książki Roku 2017 w kategorii "Literatura piękna" na portalu lubimyczytac.pl.

Monika

Monika

Mimo że temat "ciężki", książkę czytałam z przyjemnością i cały dzień w pracy nie mogłam się doczekać, kiedy znów do niej usiądę. Polecam każdemu, kto lubi dobre książki o trudnych sprawach. To moja pierwsza przygoda z Panią Bator, ale na pewno nie ostatnia.

Patrycja

Patrycja

Ciekawy temat,ale mało wciągająca.Czytałam bez większego zacięcia...Dla mnie-miłośniczki Bondy,Miłoszewskich,brakuje "tego czegoś"-samej mi trudno opisać czego :)

szychulec

szychulec

świetnie napisana, mroczna i wciągająca, na pewno kiedyś do niej powróce

aniared

aniared

To jedna z moich ulubionych książek, przeczytałam ją już ze 3 razy i nadal mnie zachwyca. Można powiedzieć, że zmieniła moje życie, gdyż dzięki niej zaczęłam biegać (i zawsze dopieprzam rosołek ;) ). Mroczne tematy, o których chciałoby się nie myśleć, że dzieją się każdego dnia. Dzieci są krzywdzone, ludzie są podli, głupi i źli, wszędzie czają się kotojady, zarażając swym piętnem każdego, z kim się zetkną. Na przekór nim garstka szlachetnych, zdolnych do poświęceń ludzi... i innych istot.

Beata Mieszkowska

Beata Mieszkowska

Joanna Bator w wydaniu w jakim można ją czytać w nieskończoność. Piękny, wyjątkowy styl który wręcz urzeka czytelnika. Bator potrafi wzruszyć i poruszyć wyobraźnię i tak się dzieje w Ciemno, prawie noc. Świetnie przedstawione postaci, tło, plastyczność, wyrazistość, tym charakteryzuje się ta powieść.

Helena Grabowska

Helena Grabowska

W Ciemno, prawie noc zachwyca styl Joanny Bator, ten styl uruchamia i pobudza wyobraźnię. To nie jest pierwsza książka tej autorki po którą sięgnęłam, mogę więc stwierdzić, że Bator pisze na stałym, równie dobrym poziomie. W czasie lektury można ponapawać się plastycznością i obrazowością w wydaniu tej znakomitej pisarki.

Kamila Wiecek-Sezer

Kamila Wiecek-Sezer

Bardzo fajna , lekka lektura. Czyta sie szybko. Polecam

ipad

ipad

Lubię język pani Joanny. Lubię jak konstruuje zdania w książkach i wywiadach. Ale to wszystko. Dobrze się czyta, bo jest dobrze napisana. Ale nie wiem jakim trzeba być człowiekiem aby lubować się w opisach kolejnych aktów pedofillskich we wszystkich konfiguracjach. Dyskwalifikujące potencjalnie dobrą książkę. Dobrze że następną książkę p. Joanna poświęciła nie dzieciom a dorosłym.

Barbara

Barbara

"Ciemno, prawie noc" to druga książka Joanny Bator, jaką przeczytałam. Podobała mi się zupełnie wyjątkowo. To jedna z najlepszych książek, z jakimi zetknęłam się w ostatnim czasie. Ciekawy styl autorki nie przytłacza fabuły, która toczy się wartko i sprawia, że całość czyta się jednym tchem. I do tego szczypta nierealności. Super!

Sylwia Chądzyńska

Sylwia Chądzyńska

Nagroda Nike dla Autorki całkiem zasłużona za kunszt literacki, zarówno jeśli chodzi o sprawność warsztatową, jak i zdolność docierania do ludzi i obserwacji rzeczywistości. Jedynie pewna mroczność pokazanych historii ludzkich, zdeterminowanienich losów tym, co złe w wichrach dziejów i duszach innych. Wręcz brak bohaterów pozytywnych; jeśli występują, to są trzecioplanowi,słabo zarysowani, a z góry skazani na przegraną.

Anna Karalus

Anna Karalus

Cóż, zawsze z niecierpliwością czekam na Nominacje do Nagrody Nike, a później ogłoszenie Laureatów. W tym przypadku nagroda jak najbardziej zasłużona. Pani Joanna Bator operuje tak pięknym i bogatym językiem literackim, że czytanie było dla mnie jak obcowanie z ... nieomal poezją. Wspaniałe doznanie! I do tego historia spowita tajemnicą... Dreszczyki emocji! Serdecznie polecam!!!

Duffy

Duffy

Książek Joanny Bator nie da się zdefiniować jednoznacznie i na tym moim zdaniem polega ich uniwersalność i doskonałość. Bo w "Ciemno, prawie noc" przeplatają się wątki kryminalne, sensacyjne, psychologiczne, thrillerowe, czy nawet elementy horroru. Do tego język który idealnie oddaje mroczną, wręcz szpetną atmosferę powieści. Tak, Joanna Bator ma w tej materii wielki talent. Trzeba przeczytać.

Farida

Farida

Wszyscy polecali mi Joannę Bator, więc skuszona sięgnęłam po "Ciemno, prawie noc". Mimo że mroczny i przesiąknięty na wskroś atmosferą tajemnicy, klimat książki ogromnie mi się spodobał. Warty uwagi jest także warsztat pisarski Bator: sprawnie prowadzona, wielowątkowa fabuła i realizm. Bator musi być genialną obserwatorką rzeczywistości: ponura atmosfera Wałbrzycha i okolic jest odwzorowana idealnie

Mitra

Mitra

Chyba nieczęsto zdarza się nam czytać książki których akcja przenosi nas do Wałbrzycha. Miasto, które ma opinię brzydkiego i zaniedbanego. Ale Joanna Bator udowadnia nam, że nawet to z pozoru mało ciekawe miejsce może być scenerią niezwykle ciekawej i zajmującej powieści. Mocne, mroczne, tajemnicze.

anonymous

anonymous

Skończyłam czytać wczoraj i nie mogę się otrząsnąć. Jestem poruszona do głębi. Radość, smutek, gniew, strach - te uczucia nie opuszczają mnie do dziś. Trudna historia byłych i obecnych mieszkańców Dolnego Śląska, przekleństwo ciasnych umysłów, które ciasne pozostają niezależnie od epok, bestalstwo zrodzone przez umysły prawdziwie chore, pierwsza miłość, seks, a w tym wszystkim kobieta taka jak ja, mieszkanka Dolnego Śląska wychowana w starym poniemieckim domu pełnym duchów tych, którzy go opuścili. W tle, żeby konwencji powieści stalo się zadość, bajkowy Zamek Książ z nieodkrytą do dziś tajemnicą bajecznego skarbu. I polana ..., na której baśń fanatasy przeplata się z komizmem prawdziwego życia. Uff, w tej książce jest wszystko. A to "wszystko" opisane jest pięknym, barwnym, soczystym językiem. Poezja miesza się tam z rynsztokiem. i zachwyca, rozczula, bawi. Kunszt pisarski, przed którym można tylko chylić czoła. Co niniejszym czynię.

Zostaw komentarz